Pazerność nie popłaca – złodziej w rękach sądeckich policjantów

Pazerność nie popłaca – złodziej w rękach sądeckich policjantów

Trzykrotnie tego samego dnia przyszedł do jednej z sądeckich galerii, ale nie po to by zrobić zakupy tylko za każdym razem okraść drogerię. Mowa o 18-latku, który zabrał ze sklepowej półki perfumy, a zauważony podczas ostatniej kradzieży, broniąc łup zaatakował pracownicę sklepu. Ukrył się we własnym domu, ale już po godzinie przyszli po niego policjanci.

W ubiegłą środę (27 czerwca) ok. godziny 21.00 dyżurny sądeckiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące kradzieży w drogerii na terenie jednej z sądeckich galerii. Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia ustalili, że kilkanaście minut wcześniej jakiś młody mężczyzna zabrał z półki perfumy i próbował wyjść z drogerii nie płacąc za towar. Został jednak zauważony przez pracownicę sklepu, która usiłowała powstrzymać go przed ucieczką. Złodziej starając się utrzymać w posiadaniu skradzione mienie użył wobec kobiety przemocy i szarpał się z nią aż za linię bramek, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia w nieznanym kierunku.

Policjanci rozpytali świadków, obejrzeli zapis monitoringu i ustalili tożsamość mężczyzny. Już w godzinę po zdarzeniu zatrzymali 18-letniego sądeczanina w miejscu jego zamieszkania. Okazało się, że mężczyzna tego samego dnia był w tej drogerii wcześniej - dwukrotnie w godzinach popołudniowych i także ukradł perfumy. Łączna wartość skradzionych przez niego rzeczy to 1200 złotych. 18-latek usłyszał zarzut kradzieży i kradzieży rozbójniczej, za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.  

Zdjęcie ilustracyjne